
Powieść Capote leży blisko granicy literatury i reportażu - pewnie ta
bliskość reportażu sprawiła, ze do mnie trafiła, mimo, że nie jestem
specjalną fanką powieści kryminalnej i wszelkich zbrodni w literaturze.
Sposób, w jaki autor konstruuje bieg wydarzeń, jak zazębiają się
przedstawiane czytelnikowi informacje, jak stopniowo zwiększa napięcie zrobił na mnie ogromna wrażenie. Przy tym wszystkim nie ocenia, podaje suche fakty, a osąd pozostawią czytelnikowi. Z
pozoru rozsypane elementy zaczynają pasować do siebie, jak kostki układanki. Mimo to, że z góry znamy odpowiedź, dojście do niej jest
niesamowicie fascynujące. Ameryka w latach 60-tych XX-tego wieku stanowi
tło budzących niepokój wydarzeń. Czy cisza i spokój zakłócone w pewna
listopadową noc wrócą kiedykolwiek do Holcomb?
To pierwsza książka którą przeczytałam dzięki "Rekomendacjom" lubimyczytac.pl- chyba muszę zacząć częściej korzystać z tej opcji...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz