niedziela, 21 września 2014

"Z zimna krwią" T. Capote

Powieść Capote leży blisko granicy literatury i reportażu - pewnie ta bliskość reportażu sprawiła, ze do mnie trafiła, mimo, że nie jestem specjalną fanką powieści kryminalnej i wszelkich zbrodni w literaturze. Sposób, w jaki autor konstruuje bieg wydarzeń, jak zazębiają się przedstawiane czytelnikowi informacje, jak stopniowo zwiększa napięcie zrobił na mnie ogromna wrażenie. Przy tym wszystkim nie ocenia, podaje suche fakty, a osąd pozostawią czytelnikowi. Z pozoru rozsypane elementy zaczynają pasować do siebie, jak kostki układanki. Mimo to, że z góry znamy odpowiedź, dojście do niej jest niesamowicie fascynujące. Ameryka w latach 60-tych XX-tego wieku stanowi tło budzących niepokój wydarzeń. Czy cisza i spokój zakłócone w pewna listopadową noc wrócą kiedykolwiek do Holcomb?
To pierwsza książka którą przeczytałam dzięki "Rekomendacjom" lubimyczytac.pl- chyba muszę zacząć częściej korzystać z tej opcji...

1 komentarz:

  1. Czytałam już kilka opinii na temat tej książki i przyznam się szczerze, że nie jestem do końca do niej przekonana. Nadal się waham czy po nią sięgnąć.

    OdpowiedzUsuń